(Cztery lata za rządów Kucińskiego i osiem lat za rządów Brzeskiego). Nikt nie wie na jaki procent pieniądze miasta brała Pani Fortuna. Wiem, ze źródeł wiarygodnych, że nie był ustalany procent na piśmie. W roku 2008 nacisnąłem na Burmistrza Brzeskiego, aby ujawnił w "Wieściach" procent jaki otrzymał z Banku Spółdzielczego od pieniędzy publicznych. Brzeski zrobił przetarg, który wygrała Czesława Fortuna (jak zawsze) i na jeden procent wzięła walory miasta. Był to rok 2008, rok kryzysowy. Tak jest do dziś! Teraz te pieniądze powinny przynosić 4% lub 5%. Burmistrz Grzegorz Janeczek powinien to renegocjować, a nie godzić się na 1% od 33 000 000 zł. W roku 2003 zaniosłem do "Wieści" list w tej sprawie. Pismo to miało w tedy w programie renowację kapliczek przydrożnych, a sprawy bankowe nie miały tu priorytetu. Tekst mój znalazł się w koszu redakcyjnym obok innych moich listów do redakcji.
Brzeski wiedział, że w swoim biuletynie pisałem o tym i dlatego uporządkował te sprawy na rok przed wyborami (1%). Jedenaście lat ciszy w tej sprawie wystarczy. Pani prezes Banku Czesława Fortuna powinna opublikować w "Wieściach" lub internecie wysokość procentów za każdy rok, które płaciła miastu począwszy od roku 1998 po 2010. Chodzą po mieście różne wieści w tym temacie i trzeba to wyjaśnić. W demokracji władza ma działać przy otwartej kurtynie!! Nie ma tajemnic bankowych w tym temacie!! "Echo" i "Wieści" nie były zdolne, aby władzę samorządową zmusić do czystej gry.
Komentarze
Następny rozbój w biały dzień, który Pan opisuje.
Finansom miasta daleko do przejrzystości.
Rada tym bardziej nie będzie tego wyjaśniać.
Lisowski lata w koloratce jak i większość radnych (nawet ten bez garnituru )i dalekie jest im wyjaśnianie jakiś finansów no chyba ,że swoich.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.